niedziela, 26 czerwca 2016

I znowu, Znowu nowości


Witajcie,

Tak wiem, obijam się, biorę to na klatę i przyznaje się do obijania :)

Mam nadzieję, że macie się dobrze i że upał za nadto wam nie szkodzi.

Dla mnie tak wysokie temperatury to pora na absolutną naturalność, jak również przeglądanie zbiorów i półek sklepowych w poszukiwaniu tego czegoś czego jeszcze brakuje mi do szczęścia. a że co jakiś czas dochodzę do wniosku, ze czegoś brakuje to i skutki są zawsze takie same.
Tym razem dałam się urzec promocji w superpharm, która oferuje -40% na produkty L'oreal. A że wypuścili ostatnio ciekawe nowości...

Potem dałam się zaskoczyć -40% w Naturze, skutki znacie. Natomiast promocja nie obejmuje Essence i Catrice.

Z resztą spójrzcie jak się to skończyło :)


idąc po kolei mamy
L'oreal Sexy Balm w kolorze 106 Sheer Clueless 
L'oreal Infallible Xtreme Resist Gloss 405 The Bigger The Better Matte 
My secret Dress up your lips nr 214 Milk Violet
Cienie w kulce ze Smart Girls Get More w nr.2,3,4,5
Smart Girls Get More eye pencil w 104 aubergine i 106 mamba green, oraz lip pencil 102 iridescent berry
Wet n Wild brokatowy cień w żelu E3512 Bleached
Wet n Wild Megalast Lip Color E967 Dollhouse Pink


Kredki ze Smart Girl 102,106 i 104


Cienie ze Smart Girl 2, 4, 3, 5

Produktów do ust nawet nie ruszyłam, z jakiegoś powodu pewne kosmetyki muszę najpierw po celebrować nim je otworze, czy wam też się tak zdarza, że przed czymś siadacie, patrzycie na to i odkładacie nadal nie ruszone?

Nie powiem, że mam nadzieję, że na oczach cienie będą się prezentować równie intensywnie co na swatchu.

A wy miałyście już do czynienia, z którymś z tych produktów, a może macie na któryś z nich chrapkę?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach, również co w wasze łapki wpadło ostatnio.

Jak zawsze ściskam was mocno, zachęcam do zostawiania swoich opinii i propozycji. Oraz do zaglądania na Tumblera neverland-ish i na Facebooka NEM

Pozdrawiam 
Kaś

wtorek, 7 czerwca 2016

Parę nowości z różnych okazji

Witajcie!


Tym razem na szybko, chciałam wam pokazać parę nowości, które znalazły się w mojej kolekcji. Potraktujmy je wszystkie jako prezenty na dzień dziecka, jedne od samej siebie inne w prezencie.

Nie przeciągając:



Lakier z Rimmela w kolorze 860 Bestival Blue - pięknego błękitu z lekkimi nutami fioletu, jak dla mnie. Kupiłam go z myślą o zbliżającym się weselu bo pasuje do elementów mojej sukienki - a teraz chyba w niej nie pójdę bo będzie zimno, ale się okaże, a wy się na pewno dowiecie :)





Do koszyka trafiły też, cień z Ingrid w różowo - brzoskwiniowym kolorze. Cień jest absolutnie matowy. Z ciekawości skusiłam się również na trio z Essence shape your face, contouring palette w kolorze 10 ready, set, peach!  i jestem prawie pewna że pomimo dostępności tylko jednego koloru w Hebe palety różniły się między sobą odcieniem "różu" - tu dość pomarańczowego w kolorze. 
Długo zastanawiałam się nad ostatnim produktem z tego zdjęcia, czyli bazą rozświetlajacą z Essence z limitki Brit-tea. Nigdy wcześniej nie miałam odczynienia z produktem tego typu, więc ciekawość wzięła nade mną górę. Tak się to wszystko prezentuje.





Jak widzicie puder z trio na mnie zupełnie znika i wtapia się w moją bladość i przyznaję, że mi to odpowiada. Natomiast część, którą wcześniej wzięłam za róż, okazuje się być delikatnym błyskiem z mikro brokatem.

Do koszyka wpadły jeszcze plastry oczyszczające na nos. Może miałyście już z nimi doczynienia ?

No i prezent, który dostałam. Niespodziewanie przy swatchowaniu cienie są niesamowicie napigmentowane.





I jak zwykle nie wyszło krótko. Dajcie proszę znać czy miałyście styczność, z którymś z tych produktów? A może macie jakieś zamienniki, które sugerujecie?
Piszcie koniecznie! A w między czasie zapraszam was na Facebooka  i  Tumblra.

Trzymajcie się cieplutko i do następnego,
Kaś