wtorek, 24 stycznia 2017

Joico - myjąca odżywka w piance // Herra - perufmy do włosów

Cześć!

Co u was w nowym roku? 

U mnie bez zmian. Testuję kosmetyki, marudzę pod nosem, żeby potem w składny sposób przekazać wam czy coś mi się podobało czy nie.
Zapewne pamiętacie ( a jeśli nie to Klik KliK) w grudniu byłam w Bydgoszczy na spotkaniu bloggerek, gdzie sponsorzy obdarzyli nas mnóstwem różnych produktów. Jednym z darów, był niezwykle intrygujący produkt od Joico. 
Koncept i wyrażenie tego co to jest, jest dla mnie zgoła zaskakujący więc spróbujmy razem.


CO+WASH to oczyszczające odżywki 2w1 w formie pianki, które silnie nawilżają włosy pozostawiając je błyszczące, miękkie i zdrowe. 
**Taka jest oficjalna informacja o produkcie ze strony producenta.

Czy umiałabym to równie zgrabnie wytłumaczyć, być może, ale to trudne dla takiego żuczka jak ja.
Zastanawiacie się pewnie jak to działa, też to przerabiałam.
Początek jest klasyczny, moczymy głowę i nakładamy porcję pianki. Porcja jak dla mnie jest uwarunkowana długością włosów oraz tego jak ją rozprowadzicie, ale. W mokre włosy wciera się tą oto porcję pianki i zostawia na 5 minut, żeby zaszły wszystkie magiczne VooDoo, które są w tej niesamowicie sprężystej kreacji świata fryzjerskiego(?). A potem już tylko spłukać. i tadam.

To teraz bardziej do rzeczy. Nie do końca jest to produkt dla mnie na zimę, więc po 2 użyciach idzie do szafki, czekać na lato, kiedy to uważam, że spisze się genialnie. Nie zrozumcie mnie źle, produkt mi się podoba, jak i fakt, że można myć głowę i jednocześnie siebie, a w dodatku odżywiać włosy. No czary są nienazwane jak dla mnie.
Kiedy używam tego produktu wyobrażam sobie szybki prysznic przed wyjściem, kiedy namaczam się cała, nakładam piankę i zabieram się za całe ciało a potem spłukuje wszystko hurtem. Potem zostają piękne czyste włosy i świeże ciało, a poczucie zaoszczędzonego czasu jest błogie.

W tym miejscu potwierdzam, że pianka myje włosy doskonale, są czyste i miękkie. Pozostają lekkie i świeże. Dla mnie czas jaki da się "przeżyć" na jednym myciu to 3 pełne doby. Natomiast drugie mycie z rzędu, ze smutkie przyznam, nie daje mi już 3 dni, gdyż aspekt odżywki nieco obciąża moje włosy. Natomiast jeśli myjecie włosy codziennie, myślę, że to całkiem dobre rozwiązanie.

Na pewno dużym plusem i przyjemnością z korzystania jest aspekt innowacyjności tego produktu. Jak dla mnie sama technologia za myjącą odżywką jest gadzeciarska i ciesze się, że mogę wam o niej opowiedzieć.


Firma przekazała nam jeszcze perfumy do włosów, które hm, zacznę od tego że prezentują się jak dla mnie niesamowicie elegancko. Czarne szkło, prosta nalepka i złoty metalowy korek. dla mnie taka prostota kojarzy się z elegancją.
Gdybym miała opisać ich zapach - jak wiecie nie jest to moja mocna strona - to przede wszystkim są to perfumy ciężkie i bardzo wyraziste. Na stronie znalazłam informację, że są tu między innymi: drzewo sandałowe, róża, paczula, ambra. 
Zapach utrzymuje się wiele godzin, kilkadziesiąt. podczas test użyłam trzech rozpyleń w różnych punktach długości włosów i mgiełka zapachu na nich utrzymywała się ponad dobę.





A Wy miałyście już kiedyś przyjemność z Takimi produktami?

(a w przygotowaniu kolejny post o produktach do włosów)


Pozdrawiam,
Kaś