piątek, 18 października 2013

Wibo - WOW sand 3


Witajcie,
Dziś na  tapetę idzie lakier Wibo "WOW sand" w nr 3 z , jak producent pisze, "efektem brokatowego piasku" i absolutnie się z nim zgadzam. Ale od początku. Lakier pochodzi z jednej z trzech nowych kolekcji Wibo i jest dostępny w każdym Rossmannie w cenie koło 6/7 zł.

Lakier jest w absolutnie obłędnym kolorze głębokiego, ciemnego fioletu, jako koloru bazowego dla całej ferii barw brokato-piasku. Drobinki zawarte w nim mienią się między innymi na złoto, fioletowo, są również w kolorze winnej czerwieni razem tworząc wyjątkowo ciekawą i piękną całość.

Niestety na zdjęciu bardzo ciężko uchwycić jak wygląda na żywo.


Sam lakier nakłada się bardzo sprawnie, gładko i bez oporu i już pierwsza warstwa kryje bardzo dokładnie, więc właściwie nie trzeba kłaść drugiej. Schnie również szybciutko a jako, że to piasek nie trzeba sie martwić, że zrobimy sobie "wzorek". Trzyma się bardzo długo bo koło 5 dni bez żadnych ubytków.
Spokojnie można wykonywać wszystkie czynności domowe i nie tylko nie martwiąc się o odpryski czy wycieranie na brzegu paznokcia. Co zabawne natomiast, mi zaczął odchodzić właśnie gdzieś koło 5 dnia z okolicy skórek, od nasady paznokcia. 
Ma jeszcze jeden plus, o który szczerze mówiąc bardzo się martwiłam, jako ze to brokat. Mianowicie jego usuwanie. Obawy jednak okazały się całkowicie nie trafione, a bynajmniej nie w kwestii wojowania pół dnia i zahaczania płatka kosmetycznego o cząsteczki lakieru i ten przerażający dzwięk drącej się bawełny. Oczywiście schodzi nieco trudniej niż zwykły lakier, ale jest dobrze.
Jedyny minus jest taki że traci kolor i barwi palce, więc potem trzeba zmyć same palce ( PS. podczas zmywania wygląda również spektakularnie... same się przekonacie)




Postanowiłam mu dodać kolegę dla wzmocnienia złotego brokatu. Połączenie lakieru z Claire's ( najprawdopodobniej nr 36361) w kolorze "rose gold" opalizującym na złoto i różowo fioletowy. Stanowiący bazę dla Wibo Espress growth  z refleksami również typu "rose gold" w nr453, który strasznie długo schnie.
 I Taki oto mamy efekt.



Jeśli macie doświadczenia z tymi lakierami, lub z innymi piaskami z Wibo dajcie znać.
Tymczasem, bywajcie :D

środa, 2 października 2013

Ulubieńcy września i okolic

Witajcie!
Dziś ulubieńcy Wrzesnia i nie tylko, bo na dobrą sprawę również i Sierpniowi.
Wszystkie produkty są jak dla mnie rewelacyjne w swej kategorii.
Nie przedłużając wiec.....

Mój ulubieniec, nie tylko września bo romans zaczął się pod koniec czerwca -  REVLON Top Speed w kolorze 604 Ocean. Faktycznie wysycha szybko w porównaniu z innymi lakierami.
Właściwie  już pierwsza warstwa daje całkowite krycie. Utrzymuje się przepięknie do tygodnia i nawet nie ściera się aż tak na czubku paznokcia. Pięknie się mieni zielenią i turkusowym odcieniem niebieskiego.



 To stosunkowo nowy nabytek CATRICE 45 Kitch Me If You Can. To top coat z nowej kolekcji przeznaczonej na jesień i zimę. Brokatowa mieszanka rozmiarów i kolorów. Duże płatki brokatu są w tym pięknym pastelowym, dziewczęcym różu, natomiast  drugi rodzaj brokatu jest bardzo miałki i drobniutki w dodatku opalizuje na wszystkie znane naturze kolory. Nie jest jednym z tych top coatów, które przyklejając sie do lakieru pod spodem po paru dniach schodzi płatami. Nic z tych rzeczy. Utrzymuje się koło 4 dni bez żadnych oznak nie bycia świeżynką.
A teraz UWAGA, jest na tyle trwały, że nawet metodą na "Aluminiowe Palce" nie schodzi. Więc w kontekście tego przypadku lepiej trzeć, chyba że po prostu wolicie go najpierw namoczyć, juści się uda.



Rimmel Day 2 Night, Glam'Eyes. Najzwyklejsza w świecie czarna maskara, która w wypadku płaczu zmienia się w masakre, niestety. Ale ma swoje plusy, ładnie rozdziela i rozczesuje. Częścią Day, można bardzo dokładnie pomalować nawet malutkie rzęsy, a przy okazji, ponieważ nabiera mało tuszu nie ma ryzyka, że się uciapiemy na już pomalowanej powiece. Różowa zakrętka Night po prostu nabiera więcej tuszu i automatycznie look jest bardziej dramatyczny. Mi jednak wersja nocna nie przypadła do gustu. Dodatkowo, tusz się nie kruszy w ciągu dnia i nie robią się grudki.


Dermedic- płyn micelarny z serii HYDRA IN3 Hialuron dla skóry suchej wzbogacony wyciągiem z ogórka. Jak dla mnie jest to na chwilę obecną i od prawie już roku, absolutne mistrzostwo. Nie należy jednak patrzeć na ten płyn jako stricte produkt do usuwania makijażu, ale jako produkt wielozadaniow.
Doskonale usuwa makijaż i dobrze radzi sobie z produktami wodoodpornymi jak np linery z essence.
Oczywiście można go używać jako toniku gdyż ma cudowną właściwość kojenia skóry.
I najważniejsze naprawdę nawilża skórę ( reszta ochów i achów w przyszłości)


BingoSpa jedwab do dłoni. Ślicznie pachnie, ma lekką konsystencje, która szybciutko się wchłania i pozostawia dłonie miękkie.



Sweet Secret z Faromony i Sweet Fantasy z Joanny to słodycze w kremie do rąk. Kaidy wariant zapachowy jest genialny. Oba kremy są gęste i sprawiają przez to wrażenie długo wchłaniającego się tłuszczyku. Jednak tak nie jest. Oczywiście trwa to jakąś minutkę czy dwie, ale efekt jest bardzo podnoszący na duchu dla wysuszonych czy odmoczonych dłoni.