niedziela, 29 listopada 2015

Freedom System

Hej,

Tym razem na szybciutko. Wypatrzyłam na innym blogu informację iż w Pepco można kupić kosmetyki marki Freedom. Jako, że miałam dzisiaj okazję w pobliżu Pepco być, poszłam, zmacałam i nabyłam.



Fakt jest taki, że jestem wielką fanką lakierów w kolorze oceanicznym... wody morskiej. Każdy. NIebieskawe, turkusowe, zielonkawe. I wpadłam. I posiadłam.


W różnym świetle wygląda na bardziej lub mniej niebiesko-turkusowy.
Kryje przy dwóch warstwach i wygląda to jak dla mnie zachwycająco. Jak się nosi pojęcia jeszcze nie mam, ale nie omieszkam poinformować :).


 z lampą
bez lampy

Śliczny kolor na jesień i zimę - jak rozwodnione czerwone wino. Jest to kolejny kolor na punkcie, Którego mam słabość. Testy przed nami.


Błyszczyk kojarzy mi się z moimi początkami z makijażem i siłą sentymentu nabyłam przezroczysty z delikatnymi drobinkami. Przepięknie pachnie, subtelnie czymś słodko-kokosowym jak dla mnie. Formuła dość gęsta ale jak na razie bez opinij.

Updated o tych kosmetykach za czas jakiś.

A Wy macie za sobą już pierwszy kontakt z marką Freedom?

Trzymajcie się i do następnego:)
Kaś

sobota, 21 listopada 2015

Pierre Rene po raz drugi

Witajcie :)

Ponownie przychodzę do was z produktami firmy Pierre Rene,

Przyznaję, że jestem nimi niesamowicie zafascynowana. Teksturą i jakością. Bardzo przyzwoitą ceną ale co naj naj naj najważniejsze ich kolorami i pigmentacją.
To fakt, że jestem osobą, która wprost uwielbia kolory - no może nie widać tego po moim codziennym stroju, ale tak właśnie jest. W makijażu liczy się dla mnie kolor, jego intensywność oraz rodzaj wykończenia.

Kierując się tymi kryteriami po prostu dokonałam szalonych zakupów cieni od których oczu oderwać nie mogę.
Jeśli gustujecie w łagodnych i delikatnych kolorach, które  nie rzucają się w oczy za nadto to mogą wam one niepodpacować.

Nie przeciągając.



41 Dune, 107 Passion, 140 Inkberry,143 Lavender Lullyby, 84 Me me.

od góry 107 Pasion i 41 Dune

107 i 41

Kiedy przyniosłam je do domu obawiałam się że okażą się do siebie bardzo podobne. Jednak na oku dają absolutnie różne efekty. 
41 Dune to biało-złoty cień o mocnym blasku. Po roztarciu sprawia wrażenie białego, ale nie jest to zimny i nieprzyjemny kolor... to ciepły rodzaj bieli - jeśli tak można to określić.
107 Pasion to delikatne szampańskie złoto. Ten konkretny kolor bardzo ładnie komponuje się jako rozświetlenie środkowej części powieki z ciemnymi cieniami z drobinkami złota. W niewielkiej ilości po roztarciu sprawdzi się również jako rozświetlacz. I choć sama Mary-Lou nie mam to wydaje mi się, że spokojnie można je kolorystyką i blaskiem ze sobą zamienić.

84 Me me, 143 Lavender Lullyby, 140 Inkberry


84 Me me, 143 Lavender Lullyby, 140 Inkberry

Dla określenia 84 Me Me przychodzi mi do głowy - Kuzynka miedzi od strony srebra. Kolor jest zniewalający, zależnie od padania światła może być miedziany, aż do zniewalającego srebrnego blasku. Niestety zdjęcia nie oddają tego efektu. najlepiej po prostu wejść i pomacać samemu :)

143 Lavender Lullyby - Lawenda to lawenda- ładny delikatny kolor fioletu w chłodnej tonacji z połyskiem.

140 Inkberry dla jednych będzie to granatowy fiolet dla innych fioletowy granat. Mniejsza o semiotykę. Piękny intensywny kolor, na pograniczu  niebieskości i fioletów. Utrzymany w chłodnej tonacji.


Teraz jeszcze chwilka dla porównania 2 par podobnych do siebie kolorów z bieżącego i wcześniejszego posta o PR 

119 Mocha i 84 Me Me


84   i   119

Jak być może widzicie 119 jest ciemną, brązowo - złotą miedzią, a  84 to chłodny kolor różowawej miedzi ze srebrnym połyskiem.


124 electric blue i 140 Inkberry

 od lewej 140 i 124

W zestawieniu obok siebie dokładnie widać, że 140 i 124 są ze sobą blisko spokrewnione i z łatwością można je połączyć dla uzyskania efektu obre. 


Generalnie uważam, że wszystkie cienie świetnie nadawać się będą na nadchodzący sezon karnawałowy i kto wie, może właśnie wypatrzyłyście coś dla siebie, a nawet jeśli nie jesteście pewne 13zł to nie jest, jak mi się wydaje jakiś skandalicznie rozpustny wydatek, ażeby spróbować, któregoś z ich cieni. Zachęcam też byście popatrzyły czy to w sklepie czy na stronie z racji tego, że wybór kolorystyczny jest pokaźny.



I to tyle z mojej strony. Zachęcam do komentowania, bo a nóż to w waszej kolekcji jest jakiś ukryty skarb.

Trzymajcie się ciepło i do następnego.
Kaś