poniedziałek, 29 lutego 2016

Na tropie trendu, czyli co czym zamienić.

Witajcie,

Widziałam ostatnio na YT dwa dość podobnej treści filmy chodź z zupełnie innych kanałów.
Jeden pochodził z kanału Shaaanxo, drugi zaś z gossmakeupartist, i odnosił się do osoby Manny MUA. Zarówno Manny jak i Shannon wypuścili właśnie swoje "autorskie" paletki z cieniami. Ogólnie palety są od siebie zupełnie inne, oprócz jednego koloru i o nim dziś będzie.

Lately i've seen on YT two similar videos from different channels. One was from Shaaanxo and other from gossmakeupartist about Manny MUA. Both videos were about new releases of eye shadow pallets from Manny and Shannon. They are totally different except one color, and that one will be the topic.

Ponieważ Manny tworzył swoją paletę z Makeup Geek kolorem referencyjnym jest pigment Insomnia, który w tej palecie jest prasowany. W palecie Shaaanxo (stworzona z BH Cosmetics) nie ma nazw ale pewna jestem, że z łatwością rozpoznacie, o który kolor chodzi.

As Manny did his palette with Makeup Geek the color reference is pigment Insomnia, which is pressed in his palette. In Shaaanxo palette  (made with BH Cosmetics) shadows have no name but I bet you can clearly tell which one in which.
http://d1x2mvoa55n2jd.cloudfront.net/store/media/catalog/product/cache/1/image/494x494/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/m/a/mannymuapaletteb.jpg
Mannys palette - first at left bottom - Paleta Mannyego - pierwszy w lewym dolnym rogu
Reference swatch from MuG site - Swatch referencyjny ze strony MuG.

http://glamistic.com/wp-content/uploads/2016/02/Shaaanxo-bh-cosmetics-palette1.jpg
Shaaanxo palette bottom row, middle one - Paleta Shaaanxo, środkowy na dole.

Korespondujący kolor można znaleźć również palecie z Wet and Wild, Comfort Zone, prawy definer.
Matching color can be found in Wet and Wild palette Comfort Zone, the right definer.



Wszystkie te kolory mają ciepłą brązową bazę i mnóstwo zielonych i niebieskich, odbijających światło drobinek. Dając tym samym piękny efekt duochromu. Poniżej trochę zdjęć tego konkretnego cienia.

All those colors got warm brown base and a lot of green and blue light reflecting particles. Giving beautiful duochrom effect. Bellow you'll find few photos of this shadow.





Jak widać w zależności od kąta padania światła zmienia się - As you can tell depending on light angle it looks different.


Wiem, że w ofercie MAC oraz firmy Natasha Denona są bardzo podobne kolory, ale bądźmy realistkami. W szczególności odnośnie cieni Natashy dla wielu z nas z racji ceny odpadają. Podobnie może to wyglądać w sprawie cienia z MAC, szczególnie jeśli nie jesteśmy pewne tego koloru, to cena też jest znacząca jak dla rzadko urzywanego produktu. Dlatego uważam, że znacznie lepiej udać się do Natury i rozważyć kupno całej palety z Wet and Wild gdzie dostaniemy 8 ślicznych kolorów za znacznie mniejszą cenę ale znacznie mniej rozpoznawalnej marki.

I know that similar colors are in range of MAC and Natasha Denona, but being realistic especially Natasha product is out of discussion as far as price goes, but the sam is also for many with MAC if you don't know how much you're gonna use this shadow. single pan for not used often gets pricey too, so in my opinion it is rather worth buying cheaper wet an wild and have 8 lovely in color shadows than risking it for more hype brand.



A Wy, jak się czujecie z pomysłem noszenia takiego żuczka na oczach?
Trzymajcie się cieplutko i do następnego.
How do you feel about wearing this beetle on your eyes? See you next time.

Kaś



środa, 24 lutego 2016

Makijaż na dzień i na wieczór - Lovely i nie tylko

Witajcie,

Dziś propozycja szybkiego, prostego makijażu z użyciem nowej paletki Lovely Naked Dark, oraz paru innych szeroko dostępnych produktów.
Na wstępie powiem wam, że nie spodziewałam się takiego efektu, oraz że na zdjęciach można zauważyć parę ciekawych szczegółów o czymś co zdawało się być dobrze już poznane.
Nie przeciągając zapraszam na mój pierwszy makijaż!


Cienie zaznaczone żółtą kropką zostały przeze mnie wykorzystane.
 Poniżej jak prezentuje się już skończony makijaż, więc omówmy go w paru prostych krokach.
(dla ułatwienia będę się posługiwać nazwami z oryginalnej Naked 2 - tu moje zdjęcie referencyjne)


  1. Zaczynamy od omiecenia powieki Foxy i koncentrujemy się na łuku brwiowym.
  2. Na zewnętrzną część oka nanosimy YDK. Do 1/3 powieki od zewnątrz, oraz zaznaczamy nim odrobinę powyżej załamania powieki.
  3. Załamanie rozcieramy kolorem Tease.
  4. W samym zewnętrznym V przyciemniamy kolorem Snakebite
  5. pozostałe 2/3 powieki pokrywam Chopper i wklepuje go delikatnie dla lepszej pigmentacji.
  6. dolną powiekę od zewnątrz  traktuje Snakebite do  połowy a potem Tease
  7. Zewnętrzny kącik pokrywam kolorem Bootycall





  1. Górną linię wodną traktuje czarną kredką dla efektu większej ilości rzęs ( u mnie jest to nieśmiertelna kredka z Rimmel)
  2. Dolną linie wodną maluję jasnocielistą połyskującą kredką z Essence Big Bright Eyes dla rozjaśnienia spojrzenia.
  3. Czarny liner wyciągam wg swojego uznania - u mnie to Eveline z linii Celebirity
  4. Rzęsy tuszuję czarną maskarą - w tym momencie to So Couture z L'oreal, która jest już na wykończeniu u mnie. Jeśłi chciałybyście dodać temu lookowi więcej dramatu, zawsze możecie dokleić pasek rzęs.
  5. Brwi maluję najpierw kredką z Essence w kolorze 03 Light brown, a potem utrwalam żelem z Lovely z numerkiem 1


  1. Buzię pokryłam podkładem z Bourjois healthy mix w koloże wanilwiowym 51
  2. Cienie pod oczami zakryłam duo korektorów w kremie z Essence i przypudrowałam je prasowanym, mineralnym puderm z Bell w 030




I tak prezentuje się gotowy look. Jak wam si podoba? Bo mi się go bardzo przyjemnie robiło.


Wszystkie produkty, których użyłam.

To co mnie zdziwiło to to, że żel w połączeniu z kredką na zdjęciach prezentują się bardzo.... drobinkowo skrzyście - w sensie, że się skrzy jak świeży śnieg - czego na żywo nie widzę.
Kolejnym zaskoczeniem okazała się różnica pomiędzy intensywnością koloru eyelinera na zdjęciu vs. rzeczywistość. Na żywi jest ślicznie czarny. Nie powinno to jednak być zaskoczeniem, że zdjęcia zmienia nieco wygląd kolorów, ale zawsze to jakieś odkrycie ;)

 I to tyle z mojej strony.
Trzymajcie się ciepło i do następnego, a w między czasie zapraszam na Facebookowego fanpaga.


sobota, 20 lutego 2016

Lovely - Dark Nude, paletka

Witajcie!

Niezmiernie się cieszę, że znów się "słyszymy".

Dziś trochę wam poopowiadam o słabości do paletek z Lovely.
Generalnie jestem zadowolona z z tego ja spisują się jej dwie poprzedniczki. Dodatkowo różnorodność, zarówno jasnych, ciemnych, mocno lśniących i matowych cienie sprawia, że wszystko można załatwić za pomocą jednej palety.

Dark Nude jest jak sama nazwa wskazuje znacznie ciemniejsza, ale odnoszę też wrażenie, że cienie bardziej błyszczą. Rzecz jasna może to być tylko wrażenie jakie dają w swoich formach - nie zmacałam ich jeszcze bo to nowy nabytek i chce się na nie trochę pogapić zanim je rozgrzebię.
Co do samego wyglądu palety, to nie odbiega on od poprzedniczek z tym, że ta ma ciemniejszy plastik, zakładam że z powodu samej nazwy.


Nie przeciągając, powiem tyle strasznie mi się podoba jej kolorystyka.

 w świetle dziennym

i w sztucznym

                                      
zdjęcia robienie w sztucznym świetle

Swoją drogą czy możemy poświęcić krótką chwilę na podziwianie efektu tęczy, który powstał na dwuch z cieni? Piękne i zachwycające - tyle.

A tak prezentują się w świetle dziennym.




Pokładam nadzieje w tych cieniach, ale jak będzie się okaże.
Brakuje mi jednej rzeczy natomiast - nazw dla tych cieni. I dlatego też bardzo mnie cieszy, że kolejne palety zapowiadane na marzec z Wibo będą miały napisane, który cień jak się zwie.


A wy? Macie już tą paletkę, czy w ogóle ją chcecie? 
Ja jak już mówiłam cieszę się niezmiernie, że tą już mam. Niemniej jednak jeszcze dwie są na moim radarze i na razie niczego innego nie wypatrzyłam. 
A wasza wishlista jest długa?

Trzymajcie się cieplutko i do następnego.  A w między czasie zapraszam na FB.

środa, 17 lutego 2016

Lovely Creamy Color Lipstick

Witajcie,

Dziś wiosenne nowość od Lovely.
Creamy Color lipstick  w kolekcji występują w 8 pięknych wiosennych żywych kolorach od jasnego różu przez nude i fuksję aż do czerwieni - jest z czego wybrać. I oby szczęście wam sprzyjało bo ja nie mogłam się zdecydować i najchętniej kupiłabym je wszystkie. Ale adwent, odwyk - trzeba czasem się powstrzymać... u mnie najczęściej na rzecz czegoś innego :P

Polowałam na nie już od paru dni i się w końcu udało. Potem decyzja, którą wybrać.
To wcale nie było łatwe bo kolory są niezwykle zachęcające i wszystkie wyglądają na prawdę ładnie. Amerykański youtube nazywa to " easy to wear"  czyli dosłownie"łatwe w noszeniu". I tak własnie te kolory wyglądają, że nie będzie trzeba stawać na rzęsach żeby prezentować się w nich zjawiskowo.
Po zeswatchowaniu wszystkich powiem, że się załamałam bo chciałam wszystkie.
Niby cena za sztukę 10,5zł to nie jakiś majątek ale taka ilość szminek, szczególnie na raz to już lekka przesada.
Po minutach wytężonych akcji decyzyjnych padło na szminki w numerach 2, 4 i 7.




Nie mogę poświęcić chwili zachwytu nad sprytnie naklejonymi kodami z numerkami, które służą również jako zabezpieczenie szminek. Zawsze miłe, że producent pomyślał o tym, żebyśmy nie wzięły zmacanej już sztuki. Brawo Lovely.
Niemniej jednak, sprytne naklejki mają jeden minus. część z numerkiem jest przyklejona na skuwce a nie na części ze szminkom. I jest "buba" jeśli  macie więcej niż jedną bo możecie nie zapamiętać, która jest która i trzeba sobie jakoś radzić.


To sobie rdzę ;)



Kolejny punkt to przemyślane opakowanie, myślę, że zainspirowane szminkami z MAC lub NYX gdzie opakowanie pasuje/oddaje kolor szminki. Przyznaję, że jest to urzekający pomysł.





Kolejną przyjemną sprawą jest ich zapach. Klasycznie słodkawy jak dla szminki, niezwykle przyjemny, dość delikatny i nie nachalny. Po nałożeniu absolutnie go nie czuć.

Kolory same w sobie są ładne, nasycone. Konsystencja jest, tak jak producent zapewnia, kremowa. Aplikuje się je bez wysiłku, a pigmentacja jest bardzo zadowalająca.


 W różnym oświetleniu, od góry 2,  4 i 7


Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się je upolować. Jak na mój gust mają szansę być hitem wiosny.
A wy co uważacie? Jakie hity wiosny typujecie? A może już coś macie na liście?

Czekam na wasze opinie i komentarze i do następnego.A w między czasie zapraszam na Facebooka NEM.

Trzymajcie się ciepło.

Kaś