sobota, 21 listopada 2015

Pierre Rene po raz drugi

Witajcie :)

Ponownie przychodzę do was z produktami firmy Pierre Rene,

Przyznaję, że jestem nimi niesamowicie zafascynowana. Teksturą i jakością. Bardzo przyzwoitą ceną ale co naj naj naj najważniejsze ich kolorami i pigmentacją.
To fakt, że jestem osobą, która wprost uwielbia kolory - no może nie widać tego po moim codziennym stroju, ale tak właśnie jest. W makijażu liczy się dla mnie kolor, jego intensywność oraz rodzaj wykończenia.

Kierując się tymi kryteriami po prostu dokonałam szalonych zakupów cieni od których oczu oderwać nie mogę.
Jeśli gustujecie w łagodnych i delikatnych kolorach, które  nie rzucają się w oczy za nadto to mogą wam one niepodpacować.

Nie przeciągając.



41 Dune, 107 Passion, 140 Inkberry,143 Lavender Lullyby, 84 Me me.

od góry 107 Pasion i 41 Dune

107 i 41

Kiedy przyniosłam je do domu obawiałam się że okażą się do siebie bardzo podobne. Jednak na oku dają absolutnie różne efekty. 
41 Dune to biało-złoty cień o mocnym blasku. Po roztarciu sprawia wrażenie białego, ale nie jest to zimny i nieprzyjemny kolor... to ciepły rodzaj bieli - jeśli tak można to określić.
107 Pasion to delikatne szampańskie złoto. Ten konkretny kolor bardzo ładnie komponuje się jako rozświetlenie środkowej części powieki z ciemnymi cieniami z drobinkami złota. W niewielkiej ilości po roztarciu sprawdzi się również jako rozświetlacz. I choć sama Mary-Lou nie mam to wydaje mi się, że spokojnie można je kolorystyką i blaskiem ze sobą zamienić.

84 Me me, 143 Lavender Lullyby, 140 Inkberry


84 Me me, 143 Lavender Lullyby, 140 Inkberry

Dla określenia 84 Me Me przychodzi mi do głowy - Kuzynka miedzi od strony srebra. Kolor jest zniewalający, zależnie od padania światła może być miedziany, aż do zniewalającego srebrnego blasku. Niestety zdjęcia nie oddają tego efektu. najlepiej po prostu wejść i pomacać samemu :)

143 Lavender Lullyby - Lawenda to lawenda- ładny delikatny kolor fioletu w chłodnej tonacji z połyskiem.

140 Inkberry dla jednych będzie to granatowy fiolet dla innych fioletowy granat. Mniejsza o semiotykę. Piękny intensywny kolor, na pograniczu  niebieskości i fioletów. Utrzymany w chłodnej tonacji.


Teraz jeszcze chwilka dla porównania 2 par podobnych do siebie kolorów z bieżącego i wcześniejszego posta o PR 

119 Mocha i 84 Me Me


84   i   119

Jak być może widzicie 119 jest ciemną, brązowo - złotą miedzią, a  84 to chłodny kolor różowawej miedzi ze srebrnym połyskiem.


124 electric blue i 140 Inkberry

 od lewej 140 i 124

W zestawieniu obok siebie dokładnie widać, że 140 i 124 są ze sobą blisko spokrewnione i z łatwością można je połączyć dla uzyskania efektu obre. 


Generalnie uważam, że wszystkie cienie świetnie nadawać się będą na nadchodzący sezon karnawałowy i kto wie, może właśnie wypatrzyłyście coś dla siebie, a nawet jeśli nie jesteście pewne 13zł to nie jest, jak mi się wydaje jakiś skandalicznie rozpustny wydatek, ażeby spróbować, któregoś z ich cieni. Zachęcam też byście popatrzyły czy to w sklepie czy na stronie z racji tego, że wybór kolorystyczny jest pokaźny.



I to tyle z mojej strony. Zachęcam do komentowania, bo a nóż to w waszej kolekcji jest jakiś ukryty skarb.

Trzymajcie się ciepło i do następnego.
Kaś

9 komentarzy:

  1. Cudowne <3 ja na pewno jeszcze się skuszę na jakieś kolorki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiele opcji i tylko dwie powieki :) Nawet nie wiem, który polecić bo wszystkie są piękne

      Usuń
  2. Mogłyby mi się spodobać, wyglądają na takie, co spokojnie mogłabym nosić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne kolory. Chciałabym, żeby mi takie pasowały. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że 119 i 84 powinny pasować wizualnie wszystkim- chyba że mówimy o dopasowaniu do osobowości, a tu już bywa różnie

      Usuń
  4. 'Wow ale piękne kolorki, muszę robejrzeć się za zielonymi i brazami.

    OdpowiedzUsuń