piątek, 6 maja 2016

Rossmann -49% 2016 - Koniec szaleństwa

Hej misiaki!


Dziś już ostatnia odsłona tej edycji szaleństwa w Rossmannie.
Portfele cierpią, ale tyle pięknych nowinek w kosmetyczce. Postanowiłam się z wami podzielić gdzie w tym roku zabrało mnie to -49%. 
Z natury jestem ciekawska i  chce próbować nowych rzeczy i często jedna twarz, lub dwie powieki to dla mnie zdecydowanie za mało, no ale. Przynajmniej nie mogę narzekać, że nie mam się czym pomalować. O ciuchach nie powiem tego samego, zawsze nie mam nie w co ubrać :D 

Przy okazji okazało się, że miałam ochotę w tygodniu twarzy dodać jeszcze pare produktów do koszyka w tym szaleństwie. więc nie przedłużając oto zdjęcia.


Wydawało mi się, że nie uda mi się dostać tych trio z Catrice, ale jednak się udało. Bardzo mi się podobają kolory róży prezentowanych przez firmę, Dodatkowo ich formuła bardzo mi odpowiada, a na mojej buzi utrzymują się przez cały dzień, nawet bardzo intensywny.




Szalone kolory maskar, dla mnie są objawieniem, zawsze kiedy są dostępne i bardzo często kończą w mojej kosmetyczce. Pewnie zastanawiacie się po co i jak. Najczęściej używam ich jako akcentów, np na czubki rzęs, albo maluje kolorem poszczególne rzęsy. 
Produkty z Bell w wersji HypoAllergenic często przykuwały moją uwagę pięknymi kolorami, ale jakoś nigdy do tej pory się nie złożyło. ale to się zmieniło. Jestem bardzo ciekawa jak się spiszą. 




Po wielu postach o polecanych produktach do ust postanowiłam spróbować paru nowości. Rimmel The Only One ma za granica dobrą opinię więc dajmy jej szansę. Maybelline, tak jak już wspomniałam miało w swojej ofercie moje ulubione Color Whisper, a że widziałam pochlebne opinie dla innych ich szminek daję i tym szansę. Ponownie również i te miały bardzo dobre opinie w Stanach i Wielkiej Brytanii.
Rough Edition Souffle Velvet z Bourjois ma być delikatny w kolorze, matowy i mocno nawilżający.  Szczerze, jestem go po prostu ciekawa, czy dorówna w komforcie noszenia starszemu bratu, wersji matowej. Się okaże, się dowiecie :D
Olejkowy błyszczyk z Catrice wydaje mi się być inspirowany produktami z Clarins. Mniejsza jednak o to, z tego produktu skorzystałam natychmiast. I tak jak jest reklamowany, że nawilża i leczy. Tak też zadziałał i pomógł mi doprowadzić usta w dwa dni do dobrego stanu. Zobaczymy jak będzie spisywał się dalej.


I to by było na tyle w tym momencie. Jak wasze szaleństwa w rossmannie? A może udało wam się pohamować swoje chciejstwa i czekacie na coś ciekawszego?

W międzyczasie zachęcam was do odwiedzania mojego Facebooka.


Ściskam was mocno, i do następnego.
Kaś

22 komentarze:

  1. Bardzo lubię eyelinery z Eveline :) choć jakoś zawsze stawiam na czarny, może to był błąd i następnym razem kupię jakiś inny kolor ;) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny też mam i jestem z niego bardzo zadowolona, więc postanowiłam dać szanse kolorom, no i zobaczymy czy się razem ładnie mieszają.

      Usuń
  2. a ja tylko podkład i korektor :)
    ZAPRASZAM! <3
    http://maginspires.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, jak przeczytałam że kupiłaś olejek do ust z Catrice to uświadomiłam sobie, że ... ja sama o nim zapomniałam;) A przecież chciałam go wypróbować;)
    Ja kupiłam puder 2w1 Provoke, bo jest świetny i matową szminkę, konturówkę Essence do ust oraz Brow Artists z Loreala, tylko, że kupowałam wcześniej w Superpharm bo też było -50%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie zaglądam do szafy Dr. Eris. Chociaż wiem że wielu osobom odpowiada firma, to ja jakoś nigdy nawet nie próbowałam czegoś znaleźć dla siebie. Pozdrawiam

      Usuń
  4. U mnie właśnie na blogu wpadło podsumowanie. W porównaniu do ciebie,kupiłam bardzo mało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe zakupy :) Oglądałam te róże w Naturze, le się oparłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też troszkę zgrzeszyłam, ale olejek z Catrice chce kupić i zestawić go z olejkiem z Clarins ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa tego zestawienia. będe oczekiwać :D

      Usuń
  7. Świetne zakupy <3 Również skusiłam się na fioletowy eyeliner z Eveline. Kolorowe tusze, jednak chyba nie dla mnie póki co :D Ciekawa jestem jak sprawdzi się pomadka z Bourjois. Testowałam na dłoni w sklepie, ale jakoś nie podpasowała mi za bardzo :> Czekam na Twoja opinie :)
    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w kwietniu tak poszalałam, że w maju mam kosmetyczny detoks ;p A Twoje zakupy piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pięknie dziękuje. Ja też przechodzę na detoks. Efekt odstawienia może być bolesny :D

      Usuń
  9. Widzę na zdjęciu konturówki do ust z wibo - również je zakupiłam na promocji w Rossmann :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam już dwie inne i uważam że są autentycznie boskie.

      Usuń
  10. Wow super zakupy. Ja w tym roku nie szalalam. Kupilam tylko pomadki Boujrois Velvet Matt 10 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super zakupy :) jedyne co się powtórzyło to tusz z lovely znalazł się w moim koszyku ;) mój ulubieniec wiec wzięłam jeden na zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obok tych Rossmannowych promocji od zeszłego roku przechodzę obojętnie - nie lubię mieć za dużo kolorówki, bo i tak tego nie zużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie skorzystałam z promocji :-) Muszę wykorzystać swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w tym roku dla odmiany w Rossmanie nie kupiłam NIC! Za to w Naturze przyszalałam... :D

    OdpowiedzUsuń
  15. łoł, sporo dobroci :) U mnie skończyło się na dwóch podkładach, trzech tuszach i chyba jakiejś kredce :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety nie mam Rossmana w Ie, ale za to mam wiele innych sklepów w których zawsze wypatrzę jakieś okazje. Ostatnio wpadły mi w raczki kolejne dwie paletki cieni do powiek z Makeup Revolution a także zaszalałam i kupiłam podkład oraz szmineczkę z Clinique. Twoje pomadeczki też sa bardzo fajniutkie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń