poniedziałek, 12 czerwca 2017

ciuchy #1

Hej,

Jak tam wam?
Mi jest całkiem ok.

Pewnie zastanawiacie się o co mi chodzi z tym spiskiem?
Zostańcie, przeczytajcie, użyjcie głębokich pokładów empatii i wyraźcie swoją opinię!

Kobiety już tak mają, chcą zawsze wyglądać dobrze, ale chcą też z przyjemnością zakładać na siebie ubrania, żeby podobało im się ich odbicie. Co jednak, kiedy ktoś, gdzieś, bardzo daleko stwierdził, że są granice robienia fajnych ubrań i kończą się one na obwodzie biustu 96cm, lub biodra 102cm to już lekki zbytek łaski i nie zaplanuje rozmiaru?
No i jest klops!

-Tak wiem, są sklepy z przeróżnymi rozmirówkami, trzymajmy się jednak kanonów siecówek i centrów handlowych. 

No to skoro już ustaliłyśmy, że nie jest się modelką, ani też plus modelką, które z jakiegoś magicznego powodu, dla wielu sklepów nie przekraczają rozmiaru 40?! Hello!! to co ma do cholery zrobić reszta społeczeństwa? Wymrzeć? Czy chodzić nago?

Tak wiem, są również wysokie, smukłe dziewczęta, które jakby chciały tez mają ogromne problemy ze znalezieniem dla siebie czegoś ładnego, jednak moja strona medalu jest po rewersie i zaczynam poszukiwania od 42 w najlepszym wypadku.

Do postu "zmotywowała" mnie moja ostatnia misja poszukiwania kostiumu kąpielowego. No i trzask! ściana rozmiarowa.
Przypomniało mi się czemu tak bardzo nie lubię chodzić na zakupy. 90% z tych wypraw kończy się z bardzo ciężkim sercem. - I tak mam świadomość, że zaraz ktoś powie "schudnij" i ok, jest to rozwiązanie, ale nie jest to insta fix, który jest tak potrzebny. Tracenie wagi, kształtowanie sylwetki czy co ta jeszcze to długie procesy, a ubrać trzeba się już.

To jadym i smęcę dalej 

W sklepach z odzieżą sportową zauważyłam trend klasyczny, a nawet proporcjonalnie odwrotny, bo łatwiej mi było znaleść XXS niż XL ... wiecie, to XXS to chyba też już nie jest zdrowe, ale nie wiem, nie znam się, to się wypowiem.
Nie wyszłam jakoś specjalnie strałmatyzowana, czy coś, ale jednak!
Przeświadczenie, że główne marki odzieży sportowej chcą być utożsamiane z ludźmi fit w konkretnym rozmiar pozostało - a przecież każdy musiał gdzieś zacząć. 
Czyli - puki nie jesteś wystarczająco fajny i wystarczająco wysportowany, nie będziesz pocił dupska w naszej marce bo nie chcemy być z tobą utożsamiani? Tak to widzę



Z zadowoleniem dostrzegam jednak ogólny trend wkraczający cichcem i niepostrzeżenie. A to firma doda jeden rozmiar w górę, a to nagle rozmiary zaczynają się od siebie na prawdę różnić o 2cm, albo przynajmniej 1,5cm przy zachowaniu starej rozmiarówki. I wilk syty i owca cała, a wiele więcej pań ma się w co ubrać i to w ładne co.


I chyba  w poprawny politycznie sposób powiedziałam większość tego co chciałam.
Wiem, że świata nie zmienię, ale zawsze mogę wnioskować o większą różnorodność w sklepach. Zrozumienie i akceptację, a nie wrogie, niechętne czy pełne obrzydzenia spojrzenia, tylko dla tego, że mam inną sylwetkę niż promowany ideał Gigi.
 A swoją drogą jak i gdzie ubiera się Kim K z świecówek skoro jej kształt też ponoć jest modny .... nvm


Ciekawa jestem jak wasze poszukiwania w dziale tekstylnym przebiegają i jakich emocji przysparza wam sama myśl o nich?  Koniecznie zostawcie komentarz!



Nie zapomnijcie o wpadaniu na moje social media. Lajki i obserwacje, zawsze mile widziane.💖😊😊



Ściskam mocno, trzymajcie się radośnie i do następnego!:*
Pozdrawiam,

Kaś


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz