czwartek, 21 stycznia 2016

Sensique i Pierre Rene w Naturze - 40%

Witajcie.

Tak bardzo się starałam, Na prawdę!

Niestety koncepcja ulubieńców na "zamówienie" nie przemawia do mnie. Zwale to na niemoc podjęcia decyzji co było moim ulubieńcem i kiedyś powrócę do tematu. 


Niemniej jednak.
Porzucając w rogu bloga ulubieńców na zaś, na kiedyś i jak mi się zbierze.

Starając się być rozsądną i odpowiedzialną w po świątecznym świecie wpadłam na promocję w Naturze. Nie to że było to celowe i świadome, No ale skoro już jestem i stoję przed sklepem a sklep do mnie "Zapraszam na -40%" to przecież nie odmówię... bo chyba nie umiem - nieistotne, aż tak.

113 Rosy Taupe i 103 Day & Night

113 Rosy Taupe

103 Day & Night


Sensique - marka własna drogerii Natura. Nie zdarzyło mi się jeszcze nie lubić ich cieni wiec czemu by nie spróbować gotowych kombinacji kolorystycznych, prawda?
Po pierwsze i najważniejsze to bardzo ładne kombinacje kolorystyczne, ale należy wspomnieć od razu, że nie ma w tych paletkach matów. Cienie w dotyku są przyjemne, mięciutkie i dobrze się rozprowadzają. nie ma zbytniej pudrowości chociaż troszkę się osypują.


Powiedzmy w prost - zestawy, delikatnych, stonowanych, rzekomo naturalnych lub naturalniejszych kolorów nie do końca leżą w mojej naturze i preferuje bardziej intensywne i jaskrawe kolory. Dlatego dla wprowadzenia równowagi w moje życie kosmetyczne postanowiłam dodać do koszyka jeszcze 4 inne cienie. 


106 Velvet Touch i 145 Diamond Shine

106 Velvet Touch

145 Diamond Shine

148 Diamond Shine i 69 Paradise

148 Diamond Shine

69 Paradise


Myślę, że gdzieś w podświadomości musiało się wykluć postanowienie, że skolekcjonuje wszystkie pojedyncze cienie Sensique jak i te z cieni Pierre Rene, które bardziej pasują do ubarwienia rajskich ptaków.(Tutaj więcej odsłon cieni  z PR  1     i   2)
 Pozwolę sobie to zwalić na zachwycającą jakość tych cieni w korelacji do ceny stałej i popędy czysto hedonistyczne kiedy wszystko jest - 40% i grzech nie skorzystać ;)


     Czasami się zastanawiam czy to jeszcze w granicach jakiejś normy, żeby aż tak kolekcjonować kosmetyki, ale z drugiej strony czy pojęcie "aż tak" ma jakąś wartość wymierną, którą można określić w liczbach, czego by one nie przedstawiały?


I z tym z goła filozoficzno-egzystencjalnym pytaniem was tym razem zostawiam i zachęcam do komentowania, nie tylko cienie, dzielcie się przemyśleniami :)

Trzymajcie się cieplutko i do następnego!
Kaś

4 komentarze:

  1. Bardzo lubie wszystkie 3 firmy :) Swietne zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  2. o jacie, a mi teraz tak nie po drodze do natury ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łącze się w bólu, mi n dokładkę zamknęli jedną i to tą do której chodzę... zawsze i za często. Na pewno będą inne okazje.
      Pozdrawiam Cieplutko

      Usuń
  3. Muszę zajrzeć do Natury! :-)

    OdpowiedzUsuń